Szpital Powiatowy w Mielcu będzie musiał mocno zacisnąć pasa i sam poszukać pieniędzy na inwestycje i zakup sprzętu medycznego. Radni opozycji biją na alarm. Mówią, że koszty z tym związane przerzucone zostaną na barki pacjentów i pracowników szpitala, którzy będą musieli „spłacać” zaciągnięte kredyty. Starosta Zbigniew Tymuła uspakaja i zapewnia, że w szpitalu widzi spore rezerwy finansowe, które można wykorzystać. Nie przekonuje to jednak opozycji.
– Wielokrotnie mówiliśmy o potrzebie rozbudowy oddziału chirurgii naczyniowej w zwolnionych powierzchniach szpitala. Tymczasem w budżecie nie planujemy środków na to zadanie – alarmował na ostatniej sesji Rady Powiatu radny Leszek Deptuła na ostatniej sesji powiatowych obrad. – Pewnie będziemy próbowali ich szukać w kasie szpitala, ale to nie będzie takie proste.
Zdaniem radnego Józefa Smacznego, niezabezpieczenie pieniędzy na tę inwestycję w powiatowej kasie oznacza nic innego jak to, że niezbędna na ten cel kwota, czyli 1,5 mln zł, zostanie przerzucona na barki pacjentów albo pracowników szpitala, którzy – jak dalej przekonywał Smaczny – będą musieli spłacać zaciągnięty kredyt na to zadanie.
Na alarm bije również były starosta Andrzej Chrabąszcz: – Pozostawiliśmy szpital samemu sobie. On sam z siebie nie wygeneruje środków na inwestycje i na zakup sprzętu medycznego – grzmiał Chrabąszcz. – Mówię to również jako pacjent tej placówki, kiedy miałem okazję bliższego dotknięcia pewnych kwestii. Niedawno miasto wyłożyło swoje środki dla szpitala. Nie możemy jednak, jako organ prowadzący, ciągle przerzucać odpowiedzialności na innych...
Zdaniem radnego Józefa Smacznego, niezabezpieczenie pieniędzy na tę inwestycję w powiatowej kasie oznacza nic innego jak to, że niezbędna na ten cel kwota, czyli 1,5 mln zł, zostanie przerzucona na barki pacjentów albo pracowników szpitala, którzy – jak dalej przekonywał Smaczny – będą musieli spłacać zaciągnięty kredyt na to zadanie.
Na alarm bije również były starosta Andrzej Chrabąszcz: – Pozostawiliśmy szpital samemu sobie. On sam z siebie nie wygeneruje środków na inwestycje i na zakup sprzętu medycznego – grzmiał Chrabąszcz. – Mówię to również jako pacjent tej placówki, kiedy miałem okazję bliższego dotknięcia pewnych kwestii. Niedawno miasto wyłożyło swoje środki dla szpitala. Nie możemy jednak, jako organ prowadzący, ciągle przerzucać odpowiedzialności na innych...
Cały tekst: TUTAJ.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz